Portal sadownika

Zimowe cięcie jabłoni i grusz - przeprowadzić zimą, czy czekać do wiosny?

05-01-2021 Portal-Sadownik.pl

Zimowe cięcie jabłoni i grusz - przeprowadzić zimą, czy czekać do wiosny?

Z uwagi na fizjologię roślin, efekt przycinania drzew owocowych od grudnia do końca maja jest podobny. Dlatego zabiegi cięcia przeprowadzane na przedwiośniu lub wiosną również określa się jako cięcie zimowe. O szczegółowym terminie cięcia zimowego decydują zatem względy praktyczne oraz organizacja pracy w gospodarstwie sadowniczym. Czy w dzisiejszych warunkach produkcji warto odkładać cięcie jabłoni i grusz do wiosny?

Cięcie w stanie spoczynku nie koliduje z zabiegami ochrony i nawożenia

W wielkoobszarowych sadach zimowe cięcie jabłoni i grusz rozpoczyna się już w grudniu. Wcześniejsze przystąpienie do cięcia pozwala uporać się z nim, zanim nadejdzie wiosna i rozpoczną się intensywne zabiegi ochrony i nawożenia roślin oraz pielęgnacji gleby. Konieczność wykonywania wspomnianych zabiegów koliduje z pracami przy cięciu. Zimą drzewa są w okresie spoczynku, więc odchodzi nam konieczność wykonywania oprysków. Wiosna jest również najpopularniejszym terminem zakładania nowych nasadzeń, dlatego warto, aby cięcie zimowe było już wówczas zakończone bądź zbliżało się do końca.

Dostępność siły roboczej

Cięcie jest tym bardziej czasochłonne, im mniej mamy najemnej siły roboczej. Trudności ze znalezieniem rąk do pracy zmuszają sadowników do wykonywania go samodzielnie, ewentualnie z pomocą rodziny. Kwestia dostępności siły roboczej powinna być decydująca przy planowaniu prac związanych z przycinaniem drzew. Jeżeli prace będzie wykonywał nieliczny zespół, powinien zacząć je wcześniej. W małych gospodarstwach sadowniczych można na spokojnie rozpocząć cięcie na przedwiośniu i zakończyć w kwietniu.

Termin cięcia a mrozoodporność drzew

W dawnych zaleceniach radzono przystępować do zimowego cięcia najwcześniej z końcem lutego. Było to podyktowane obawą o spadek wytrzymałości drzew na zimowe mrozy. Rzeczywiście, jest udowodnione, że drzewa po cięciu wykazują większą wrażliwość na silne spadki temperatury i łatwiej wymarzają od drzew nie przyciętych. Dlatego opóźnienie cięcia zimowego do przedwiośnia i wiosny pozwalało uniknąć strat mrozowych. W dzisiejszych warunkach klimatycznych nawet zimą normą są dodatnie temperatury. Słupek rtęci rzadko spada poniżej zera, a jeśli już – to „fale mrozu” rzadko obniżają temperaturę poniżej - 5°C. Od grudnia do marca pogoda jest bardziej jesienna niż zimowa, dlatego, jeżeli nic się nie zmieni - a wygląda na to, że z roku na rok będzie raczej cieplej niż zimnej -  można bez obaw o wymarzanie wykonywać cięcie w miesiącach zimowych.

Termin cięcia a odmiana

Z powodu wspominanej wyżej większej podatności na wymarzanie drzew ciętych niż nie ciętych, warto rozpocząć od odmian bardziej mrozoodpornych (np. Cortland, Antonówka, Oliwka Inflancka, Boiken, Lobo), później przystąpić do cięcia odmian średnio odpornych na mrozy (np. Idared, Gloster, Alwa), a skończyć na najwrażliwszych (np. Gala, Golden Delicious, Fuji).

Termin cięcia a presja chorób roślin

Skutkiem wycinania zbędnych części roślin jest powstawanie uszkodzeń naturalnych powłok, które chronią drzewo przed wnikaniem patogenów. Rany po cięciu mogą być infekowane przez grzyby i bakterie chorobotwórcze zarówno zimą, jak i wiosną. Siła infekcji zależy od przebiegu pogody w danym sezonie, czego nie da się przewidzieć. W okresie spoczynku wnikają najczęściej sprawcy raków i zgorzeli, natomiast po wiosennym ociepleniu przez rany po cięciu może wdać się jeszcze groźniejsza choroba – zaraza ogniowa. Zaraza ogniowa bardzo intensywnie infekuje w okresie kwitnienia. Możemy wówczas stosować opryski preparatami miedziowymi, które zwalczają bakterie zarazy ogniowej. Ponieważ trwają obloty pszczół i innych owadów, które są wektorami tej choroby, ochrona jest trudniejsza, a cięcie, czyli pojawianie się świeżych ran, dodatkowo zwiększa jej presję. W sadach, w których występuje duża presja tej groźnej choroby, zaleca się nawet odłożenie cięcia do lata, kiedy pogoda będzie gorąca i bardzo sucha. Wycinanie pędów w czerwcu i lipcu przyniesie jednak negatywne następstwa nagłego pozbycia się masy młodych liści budujących powierzchnię fotosyntetycznie czynną drzewa i poskutkuje drobnieniem owoców i gorszą ich jakością.

Z kolei zimą, bez obaw o poparzenia liści, możemy stosować do zabezpieczania ran po cięciu silne środki dezynfekcyjne o działaniu powierzchniowym – podchloryn sodu, zasadę sodową czy nadtlenek wodoru. Opryskiwania są łatwiejsze, gdyż na drzewach nie ma masy liściowej, która utrudniałaby penetrację cieczy roboczej do zakamarków wymagających pokrycia preparatem.

Termin cięcia a wykorzystanie składników pokarmowych

Wczesną wiosną, kiedy nie działa jeszcze transpiracja, bo na drzewach nie ma liści, rośliny nie korzystają z zasobów składników mineralnych pobieranych na bieżąco przez korzenie z podłoża, lecz wydatkują ich zapasy nagromadzone w tkankach. Opóźnienie terminu cięcia powoduje, że owe zapasy mineralne i energetyczne zużywane są na budowę struktur (liści, kwiatów) na tych pędach, które i tak zostaną podczas cięcia usunięte.

Termin cięcia a siła tworzenia odrostów

Jeżeli chodzi o efekt stępienia wzrostu drzew silnie rosnących, najlepiej wypada pod tym względem cięcie późnowiosenne. Cięcie przeprowadzone w końcówce maja osłabia wypuszczanie nowych odrostów o 20%.

Związane z tematem

Jakich błędów unikać przy cięciu?

Przycinanie jabłoni - jak ciąć w dolnym piętrze (w stole)?

Komentarze

Brak komentarzy

Napisz nowy komentarz