Portal sadownika

Żywopłot - czy warto o nim pomyśleć przy zakładaniu sadu?

04-11-2020 Portal-Sadownik.pl

Żywopłot - czy warto o nim pomyśleć przy zakładaniu sadu?

W dzisiejszym sadownictwie panuje tendencja do jak najpełniejszego wykorzystywania dostępnej powierzchni. Poprzez ulokowanie na obszarze uprawy możliwie największej liczby drzewek, uzyskuje się wyższy plon owoców. Sadownicy zmniejszają odległość między drzewami w rzędzie nawet do 50 cm i wypełniają nimi każdy wolny metr kwadratowy, zostawiając sobie miejsce jedynie na przejazdy ciągnikiem.

W wielu przypadkach, szczególnie na glebach żyznych, takie podejście pozwala na zwiększenie zysków. Czasami jednak warto pozostawić trochę miejsca na żywopłot, który otaczać będzie sad. Nie trzeba sadzić go z każdej strony, ale tylko tam, gdzie będzie spełniał swoją funkcję. Wówczas korzyści z jego posiadania mogą dalece przewyższać ewentualny zysk ze sprzedaży dodatkowej tony owoców.

Dobrze ulokowany żywopłot to ochrona przed przymrozkami

Szpaler roślin możemy ulokować od strony północnej, północno – wschodniej i północno – zachodniej, z których napływają masy zimnego powietrza. Spełnia on swoją funkcję nawet w stanie bezlistnym. Jest barierą, która ogranicza napływ chłodu na teren plantacji, zapobiegając uszkodzeniom mrozowym i stratom powodowanym przez wiosenne przymrozki. Ułatwia ochronę kwiatów i zawiązków przed niskimi temperaturami. Jednocześnie po stronie przeciwnej powinno się zapewnić lukę umożliwiającą odpływ zimnych mas powietrza.

Bariera dla zanieczyszczeń i ochrona przed znoszeniem cieczy opryskowej

Warto założyć żywopłot od strony, od której plantacja graniczy z ruchliwą drogą czy osiedlami. Zapobieży to przedostawaniu się do sadu szkodliwych zanieczyszczeń. Dobrze również odgrodzić się od strony innych upraw, z których znoszenie cieczy mogłoby negatywnie wpłynąć na jakość owoców (zboża, rzepak, inne uprawy sadownicze). Ma to wielkie znaczenie w sadownictwie ekologicznym, w którym za stwierdzenie obecności pozostałości pestycydów w plonie grożą surowe konsekwencje.

Wzrost bioróżnorodności pomaga w walce ze szkodnikami i chorobami

Typowa uprawa sadownicza jest monokulturą (sztucznie powstałym zgrupowaniem roślin użytkowych jednego tylko gatunku), w której niski poziom bioróżnorodności utrudnia walkę ze szkodnikami i chorobami roślin. Patogeny i szkodniki szerzą się w sadach, bo znajdują wysoką koncentrację swoich żywicieli. Pomocne są wszelkie działania, które podnoszą poziom różnorodności biologicznej w agroekosystemie i czynią go wytrzymalszym na wahania warunków środowiska ożywionego i nieożywionego.  Szczególnie mile widziane są te działania, które można wdrożyć przy małych kosztach i drobnych nakładach pracy, jak założenie żywopłotu.

W żywopłocie znajdą schronienie liczne gatunki drapieżnych ptaków, płazów i gadów, które pożerają szkodniki, a także pożyteczne stawonogi będące naturalnymi wrogami agrofagów. Błędem jest przecenianie ich korzystnego wpływu, o czym mogą zaświadczyć liczni sadownicy gospodarujący w systemie ekologicznym, którzy nie stosują konwencjonalnych środków ochrony roślin, ale często mają mniejsze problemy ze szkodnikami niż sadownicy konwencjonalni.

Które gatunki roślin sprawdzają się w roli żywopłotu, a których powinniśmy unikać?

Nie powinniśmy sadzić w żywopłotach tych gatunków roślin, które są rezerwuarem chorób bądź siedliskiem występowania szkodników  groźnych dla upraw owoców. Unikamy roślin owocujących (np. morwy, bzu czarnego), a także dębów, ponieważ mogą być siedliskiem dla muszki plamkoskrzydłej (Drospohila suzukii) - groźnego, wielożernego szkodnika inwazyjnego. Nie sadzimy tych gatunków drzew i krzewów, które są żywicielem na którymś z etapów cyklu rozwojowego mszyc dwudomnych (tak jak wiązy dla mszycy wiązowo – gruszowej). Złym pomysłem jest głóg, ponieważ może być źródłem zakażenia sadu zarazą ogniową. Podobnie mirabelka czy ałycza mogą być rezerwuarem wirusa szarki (ospowatości) bardzo groźnego dla sadów śliwowych, morelowych i brzoskwiniowych.

Gatunki sadzone jako żywopłot powinny mieć możliwie najniższe wymagania względem podłoża i pielęgnacji (tak, aby do utrzymania wystarczało ich okresowe cięcie). Powinny być wytrzymałe na mrozy i suszę. Wzrost muszą mieć taki, aby rozkrzewiać się do samej ziemi, dzięki czemu stworzą szczelną barierę dla zimnych mas powietrza. Powinny rosnąć bujnie i ściśle, ale niezbyt wysoko. W przypadku osiągnięcia przez nie odpowiedniej wysokości, warto ściąć przewodnik. Zaleca się sadzić iglaki (np. świerki, żywotniki), a z roślin liściastych – brzozy, leszczyny, olchy, jaśminowce omszone.

Związane z tematem

Nie wszystkie tuje nadają się na żywopłot wokół plantacji!

Komentarze

Brak komentarzy

Napisz nowy komentarz