Portal sadownika

Grzegorz Puda odwołany. Zastąpi go Henryk Kowalczyk

27-10-2021 Portal-Sadownik.pl

Grzegorz Puda odwołany. Zastąpi go Henryk Kowalczyk

Nareszcie – mówią producenci rolni - doczekaliśmy się zmian na stanowisku ministra rolnictwa. Skompromitowany Grzegorz Puda, którego rolnicy już na początku pełnienia przez niego urzędu okrzyknęli „likwidatorem polskiego rolnictwa”, został odwołany. Na stanowisku zastąpi go Henryk Kowalczyk. Nie wiadomo, jaką politykę przyjmie nowy minister, jednak trudno wyobrazić sobie, aby mogło być gorzej.

Wybór Grzegorza Pudy miał być dla rolników karą za ich zmasowany sprzeciw wobec niechlubnego projektu „5 dla zwierząt”, który ostatecznie doprowadził do wycofania ustawy z obrad parlamentarnych. Poprzedni minister, Jan Ardanowski, który odważył się zagłosować przeciwko projektowi, pożegnał się z tego powodu ze stanowiskiem. Inicjatorem „5 dla zwierząt” (nazwanej przez gospodarzy „5 przeciw rolnictwu”) był sam Jarosław Kaczyński, w związku z czym upadek projektu był jego osobistą porażką. Na zastępcę Ardanowskiego mianowano więc Pudę, partyjnego aparatczyka, który miał swój udział w powstawaniu „5 dla zwierząt”.

Czytaj więcej: „Najgorsza władza to ta, która niszczy swojego żywiciela” - Relacja z protestu rolników w Warszawie, 13 X 2020

Za kadencji Grzegorza Pudy miały miejsce niezliczone protesty rolnicze, które próbowano rozpędzać policyjną pałką i ukrywać pod płaszczem propagandy sukcesu, zamiast podejmować dialog z producentami rolnymi. Puda jak ognia unikał spotkań z rolnikami, czemu może i trudno się dziwić, biorąc pod uwagę jego niekompetencję i brak rozeznania w sytuacji polskiej wsi.

Co wiadomo o następcy? Henryk Kowalczyk z wykształcenia jest matematykiem. Z rolnictwem łączy go raczej niewiele. Według oświadczenia majątkowego, nie prowadzi gospodarstwa rolnego. Przez wiele lat pracował jako nauczyciel matematyki w Zespole Szkół Rolniczych. Ma bogatą przeszłość samorządową (przez kilka kadencji był wójtem gminy Winnica, kilka miesięcy sprawował również funkcję wojewody ciechanowskiego). Za czasów pierwszego rządu Jarosława Kaczyńskiego przez kilka miesięcy był sekretarzem stanu w Ministerstwie Rolnictwa. Co zasługuje na uznanie, to fakt, że we wrześniu 2020 był jednym z nielicznych posłów Prawa i Sprawiedliwości, którzy zagłosowali przeciwko „5 dla zwierząt” Kaczyńskiego. Został za to na pewien czas zawieszony w prawach członka partii.  

Czy nowy minister znajdzie w sobie odwagę, aby pochylić się nad problemami polskiej wsi? Jako sadownicy, ocenimy to po owocach.

Komentarze

Brak komentarzy

Napisz nowy komentarz