Portal sadownika

Perspektywy na sezon przechowalniczy 2020/2021

29-12-2020 Portal-Sadownik.pl

Perspektywy na sezon przechowalniczy 2020/2021

Mniej więcej o tej porze każdego roku w mediach sadowniczych pojawiają się artykuły oznajmiające, że trwający sezon przechowalniczy będzie trudny, ponieważ… - i w tym miejscu wymienia się czynniki, które mają wpływ na to, że jabłka i gruszki będą przechowywać się gorzej, a udział strat będzie znaczny. Straty, owszem, były, ale jak dotąd – jabłek nie brakowało.

Poprzedni sezon do łatwych nie należał, bo pogoda jak to pogoda – nie sprzyjała produkcji owoców tak, jak byśmy sobie tego życzyli. Udział odsortu po otwarciu komór w chłodniach ze standardowych 10 – 15% wzrósł do 20 – 30%. Braki owoców ziarnkowych na rynku były bardzo widoczne, co objawiło się rekordowymi cenami jabłek w handlu hurtowym (ponad 3 zł za kg ostatnich partii Idareda!) oraz detalicznym (8 – 10 zł za kg jabłek wszystkich odmian). Wzmiankowane ceny nie były jednak bezpośrednim efektem dużych strat w przechowalniach, lecz ogólnoświatowej sytuacji na rynku i paranoi, która ogarnęła kulę ziemską po wykryciu w Chińskiej Republice Ludowej wiadomego wirusa.  

Sytuacja na rynku

Według danych GUS udało się nam zebrać więcej owoców niż w roku poprzednim (3,4 mln ton, czyli o 10% więcej niż w 2019), ale w raportach tego rodzaju nie różnicuje się jabłek z uwagi na przeznaczenie – nie wiemy, jaki procent z nich trafił i trafi jeszcze do przetwórni, jaką część wstawiono do zwykłych przechowalni i chłodni oraz jaka część charakteryzowała się jakością na tyle wysoką, aby wróżyć jej dobre przechowanie przynajmniej do końca wiosny 2021. Wiele wskazuje, że w drugiej połowie sezonu przechowalniczego wysokiej jakości jabłka deserowe będą w cenie, ponieważ nie będzie ich dużo. Co więcej, w 2020 pogoda obeszła się ze wszystkimi (poza Turcją) europejskimi producentami jabłek sprawiedliwie – przymrozki prześladowały Włochy, Niemcy, Francję, Beneluks, Mołdawię. Turcja, choć jest jabłkową potęgą, sama jedna nie pokryje zapotrzebowania na eksportowej jakości jabłka deserowe w wymienionych państwach.  

Dlatego do ocen stanu przechowywania jabłek należy w tym sezonie podchodzić poważniej niż zwykle. Ponieważ wszystko wskazuje, że jabłek będzie mało, prawdziwymi wygranymi będą ci, którym uda się je dostatecznie długo przechować.

Problemy bieżącego sezonu przechowalniczego

Jest wiele przesłanek wskazujących, że sezon przechowalniczy 2020/21 będzie dużo trudniejszy od poprzedniego. Może okazać się, że starty rzędu 20 – 30% z 2019/20 zostaną przewyższone. To dlatego, że w roku bieżącym wystąpiło więcej niż w 2019 negatywnych czynników, które mogły obniżyć trwałość przechowalniczą owoców. Zacznijmy po kolei:

  • W styczniu 2020 odnotowaliśmy powrót wiosny. Drzewa zostały przedwcześnie wybudzone ze spoczynku względnego. Pojawiły się nawet doniesienia o anomaliach w postaci kwitnących grusz czy śliw. Rozhartowanie tkanek roślin zmniejszyło ich naturalną wytrzymałość na mrozy, które miały nadejść.
  • Wiosenne przymrozki towarzyszyły sadom we wszystkich fazach fenologicznych, które decydowały o zaopatrywaniu zawiązków w wapń. W marcu nabrzmiałe pąki zostały wystawione na działanie ujemnych temperatur, które uszkodziły – w wielu przypadkach nieodwracalnie – wiązki przewodzące w podstawach pąków. Są małe szanse, by dokarmianie dolistne czy doowocowe zrekompensowało straty spowodowane przez uszkodzenie naturalnych dróg transportowych, którymi roślina zaopatruje zawiązki w pierwiastki niezbędne dla budowania jakości owoców – przede wszystkim wapń, a także cynk, bor oraz krzem. Później zniszczone zostały liście rozetowe, które mają bardzo duży wpływ na przyciąganie wapnia do owoców. Przymrozki w okresie kwitnienia pogorszyły zapylenie, a jak wiadomo – jabłka z pełnym zestawem nasion dużo wydajniej konkurują z pędami o wapń. Całe szczęście większość sadowników zdaje sobie sprawę z konieczności dokarmiania zawiązków wapniem. Dlatego słusznie nie żałowali roślinom chlorku wapnia. Ponadto coraz więcej producentów decyduje się na dokarmianie tym pierwiastkiem już od najwcześniejszych faz fenologicznych, co również przekłada się bardzo pozytywnie na jakość owoców.
  • Susza, będąca efektem skąpych opadów atmosferycznych od września 2019 i braku okrywy śnieżnej, utrzymywała się do maja. Należy pamiętać, że wapń jest pobierany przez korzenie roślin z prądem transpiracyjnym. Pierwiastek nie jest pobierany z gleby nadmiernie przesuszonej. W efekcie straciliśmy kwietniowy okres, kiedy po rozwinięciu się pierwszych liści, drzewa mogłyby nagromadzić w swoich tkankach pewną ilość wapnia do wykarmienia zawiązków.
  • Przymrozki przyczyniły się do zwiększenia udziału owoców z ordzawieniami (języki pomrozowe, pierścienie itp.). Tego rodzaju zmiany na skórce (ubytki w warstwie woskowej) zwiększają transpirację owoców, czyli parowanie z nich wody, wskutek którego zmniejsza się masa handlowa oraz pogarsza się wygląd owoców (skórka jest silnie pomarszczona). Jednocześnie duża część jabłek ordzawionych trafiła do komór przechowalniczych, ponieważ sadownicy mieli w pamięci, że warunki rynkowe w 2020 roku umożliwiały ich sprzedaż za godziwe stawki.
  • Zawiązanie owoców w wielu sadach było słabe, a opad czerwcowy - silny. W efekcie na drzewach pozostało mniej owoców. Te, które  pozostały, osiągnęły duże rozmiary. Wystąpił znany w fizjologii roślin sadowniczych efekt rozcieńczenia wapnia – ponieważ pierwiastek ten dostarczany jest do zawiązków tylko do ustania podziałów komórkowych (opad czerwcowy), na dalszych etapach zwiększania objętości przez owoce dostarczona do tego momentu ilość wapnia ulega rozcieńczeniu, tym silniejszemu, im większe wyrosną. Ilość wapnia, którym roślina zaopatruje owoc nie zależy od tego, czy wyrośnie duży czy mały. Duże owoce mają mniej wapnia w stosunku do swojej objętości, w związku z czym przechowują się gorzej. Dowodem problemów z dystrybucją wapnia do owoców może być duża presja chorób fizjologicznych występująca u jabłek przechowywanych w przechowalniach i chłodniach zwykłych, które w ostatnich miesiącach przeznaczano na bieżący handel. Wielu sadowników musiało zakończyć sprzedaż wcześniej niż zwykle (a więc spuścić z ceny), bo jabłka przechowywały się gorzej niż w latach ubiegłych. Najpowszechniej występuje gorzka plamistość podskórna. Należy spodziewać się także innych problemów, m. in. rozpadów miąższu po szklistości.
  • Od maja rozpoczął się okres intensywnych opadów deszczu, który trwał aż do końca zbiorów. Wysoka wilgotność nasiliła presję chorób pochodzenia grzybowego, tworząc dogodne warunki do rozwoju patogenów.
  • W sierpniu powszechnym problemem były oparzenia słoneczne owoców. Rozległe oparzenia są mniej zdradliwe niż drobne, gdyż pracownicy dokonujący zbioru łatwiej je dostrzegą. Jabłka z oznakami oparzeń słonecznych nie powinny być kierowane na długie przechowywanie, lecz do jak najszybszej sprzedaży, gdyż różnią się jędrnością po stronie poparzonej i zacienionej, wskutek czego rozwijają się w nich rozpady miąższu.
  • Zbiory przebiegały w warunkach wysokiej wilgotności, w których jest wyższe ryzyko infekowania owoców przez drobne uszkodzenia skórki. Choroby, które są przyczyną strat owoców w okresie ich magazynowania to szara pleśń, gorzka zgnilizna, mokra zgnilizna oraz inne. W przypadku wielu odmian w przechowalniach i chłodniach zwykłych doszło także do rozwoju przechowalniczej postaci parcha.
  • Zbiór był często opóźniany z uwagi na opady deszczu oraz brak rąk do pracy. Wielu długo czekało na uzyskanie atrakcyjniejszego wybarwienia owoców. A przecież właściwy termin zbioru to podstawowy czynnik decydujący o skuteczności długiego przechowywania jabłek.
  • W wielu lokalizacjach problemem przy zbiorach była niewykwalifikowana siła robocza. Z uwagi na ograniczenia w ruchu międzynarodowym, a także strach przed koronawirusem, do Polski przyjechało znacznie mniej Ukraińców. Posiłkowano się zatrudnianymi do pracy dorywczej Polakami. Niestety większości rodaków brak jest doświadczenia w pracach sadowniczych. Stąd problemy zarówno z uszkodzeniami owoców spowodowanych niewłaściwą techniką zbioru (otarcia, odgniecenia, ślady paznokci), jak i brak selekcji owoców umieszczanych w skrzyniach.

Komentarze

Brak komentarzy

Napisz nowy komentarz