Portal sadownika

Karczowanie sadu - przeprowadzić samodzielnie czy zlecić firmie?

29-10-2020 Portal-Sadownik.pl

Karczowanie sadu - przeprowadzić samodzielnie czy zlecić firmie?

Zbliżający się listopad to okres, w którym wielu sadowników podejmie się karczowania starych kwater, których dalsza eksploatacja nie jest już opłacalna. Niektórzy decydują się na usuwanie starych drzew samodzielnie, z wykorzystaniem prostego sprzętu, którym dysponują (piła spalinowa, ciągnik, ewentualnie koparko – ładowarka), zaś inni zlecają wykarczowanie sadu profesjonalnym przedsiębiorstwom.

Karczowanie samodzielne

Przy karczowaniu samodzielnym należy brać pod uwagę obszar sadu do wykarczowania. Mniejsze powierzchnie zlikwidujemy sami bądź z drobną pomocą rodziny, większe obszary będą wymagały najęcia pracowników, którzy cenią się coraz bardziej. Musimy mieć sprzęt i liczyć się z wydatkami eksploatacyjnymi (paliwo, oleje itd.).

Niektórzy wyrywają całe drzewa z korzeniami przy pomocy koparki (własnej bądź najętej), kładą je na ziemi, po czym piłami mechanicznymi odcinają karpy korzeniowe i konary.

Częściej ścina się drzewa piłą, kładzie je, a następnie wyrywa fragment pnia z karpą korzeniową przy pomocy ciągnika z linką albo koparko – ładowarki. W drugim przypadku, możliwe jest zamontowanie specjalnego zrywaka do karp korzeniowych. Wykorzystanie koparki jest zdecydowanie mniej pracochłonnym i bardziej efektywnym sposobem, dzięki któremu łatwo wyciągniemy karpy z ziemi, otrząśniemy je, po czym łyżką wyrównamy powierzchnię pola. Pomoc koparki kosztuje 120 – 150 zł za godzinę pracy. Wykorzystywanie ciągnika jest czasochłonne i naraża własny sprzęt na uszkodzenia.

Z punktu ograniczenia zmęczenia gleby ważne jest jak najdokładniejsze usunięcie pozostałości korzeni (rozkładające się korzenie wydzielają toksyczne związki upośledzające wzrost młodych drzewek). Ma to także znaczenie przy późniejszej orce, aby pozostałe w glebie grube korzenie nie uszkodziły korpusów płużnych. Po zwiezieniu drzew oraz karp należy powierzchnię pola wyrównać i zaorać.  

Przy samodzielnym karczowaniu sadów zyskujemy drewno, które można sprzedać z zyskiem ok. 80 – 100 zł za metr sześcienny pociętego drewna owocowego. Zwróci to przynajmniej częściowo koszty poniesione na karczowanie sadu. Drewno można również wykorzystać do ogrzewania własnego gospodarstwa bądź do ochrony sadu przed wiosennymi przymrozkami. Wartość handlową i opałową ma drewno odpowiednio grube, najlepiej pozyskiwane z drzew szczepionych na silniej rosnących podkładkach (np. jabłoń na Antonówce). Wiotkie pnie drzew karłowych mają mniejszą średnicę i mniejszą wartość. Młodsze drzewa na podkładkach karłowych zdecydowanie lepiej wyrywać z korzeniami. Nie dadzą one dużej ilości drewna, ich wartość opałowa i handlowa jest niewielka, dlatego warto przerobić je w całości na zrębkę.

Trzeba liczyć się także z tym, że najchętniej kupowane jest drewno podsuszone, toteż trzeba mieć wolne miejsce pod wiatą, w którym drewno odstoi przynajmniej rok. Zwykle w zagłębiach sadowniczych podaż drewna przewyższa popyt.

Drewno to jednak najmniej problematyczny produkt uboczny z likwidacji starego sadu. Najtrudniej zagospodarować karpy. Wielu ogłasza się, że odda je za darmo, choć chętnych do przyjmowania tego surowca jest niewielu. Najczęściej się je spala, ale zanim się to zrobi, trzeba je przez ok. rok suszyć. Na to potrzebne jest miejsce. Można także karpy ciąć piłą mechaniczną i zrębkować. Często składuje się karpy „pod chmurką”, w miejscu, gdzie niczemu nie wadzą albo zakopuje się je w ziemi.

Problemem są również drobniejsze konary i gałęzie, które nie mają wartości handlowej. Ich palenie jest marnotrawstwem biomasy, chyba że posłużą do ogrzewania sadu podczas wiosennych przymrozków. Dobrze podnająć maszynę zwaną rębakiem, która drobno tnie gałęzie i konary na zrębkę, z której można zrobić brykiet bądź wykorzystać do ściółkowania. Zdania na temat przydatności zrębki do ściółkowania sadów, z uwagi na potencjalne zagrożenie dla zdrowia drzew, są podzielone. Będziemy jeszcze na ten temat pisać.

Słowem podsumowania: przed przystąpieniem do samodzielnego karczowania należy przekalkulować, czy opłaci się nam się ono, pomimo wydatków na koszty robocizny, najmu sprzętu, kosztów eksploatacji maszyn oraz odpowiedzieć na pytanie, czy mamy na to czas.

Zlecenie karczowania firmie

Zdecydowanie wygodniej zlecić karczowanie sadu profesjonalnym firmom. Kiedyś robiono to za wartość zabranego drewna. Dziś takie oferty również się zdarzają, choć większość firm oczekuje dopłaty wynoszącej 1000 - 1500 zł za ha karczowanego sadu. Pracownicy przedsiębiorstwa wykonują całość prac – od usuwania drzew wraz z karpami, ich cięcia, po zrębkowanie czy zwózkę. Wyrównują grunt. Mamy czyste pole bez konieczności składowania drewna czy karp korzeniowych, a sami możemy zająć się bardziej pożytecznymi pracami. Niestety za wygodę trzeba coraz więcej płacić.

Związane z tematem

Sad po sadzie i uzupełnianie wypadów - zapobieganie zmęczeniu gleby

Co trzeba wiedzieć o orce przed zakładaniem sadu?

Komentarze

Brak komentarzy

Napisz nowy komentarz