Portal sadownika

Cięcie mechaniczne drzew pestkowych - brzoskwinie i morele

21-12-2021 Portal-Sadownik.pl

W związku z wysokimi kosztami robocizny i coraz silniejszą konkurencją o pracowników sezonowych, zwiększa się grono sadowników zainteresowanych technologią mechanicznego cięcia drzew. Na razie dotyczy to głównie gatunków ziarnkowych – jabłoni i gruszy, chociaż niektórzy z powodzeniem podejmują również próby cięcia w ten sposób drzew pestkowych – głównie śliw i czereśni.

Ponieważ gatunki pestkowe co do zasady charakteryzują się większą siłą wzrostu niż ziarnkowe i mogą mieć inny sposób owocowania, a także sadzi się je w innych rozstawach i często inaczej prowadzi, do ich cięcia należy podchodzić w szczególny sposób. Agrotechnika pestkowych jest też inna niż ziarnkowych, nie jest choćby regułą przeprowadzanie w ich uprawach zabiegu przerzedzania zawiązków, które ma w ciętych mechanicznie jabłoniach bardzo korzystny wpływ na wielkość i jakość uzyskiwanych z nich owoców. W polskiej prasie ogrodniczej trudno znaleźć jakiekolwiek informacje dotyczące mechanicznego cięcia drzew pestkowych, gdyż jest to temat, który dopiero u nas raczkuje.

Dużo bogatsze doświadczenia w tej dziedzinie mają sadownicy z Zachodu. Dowodzą oni, że możliwe jest mechaniczne cięcie wielu gatunków drzew pestkowych. W Polsce w pierwszej kolejności można je wykorzystać w nowoczesnych nasadzeniach śliw, bo mają one podobną biologię kwitnienia co jabłonie. Dodatkowo sady śliwowe są coraz częściej zakładane w sposób umożliwiający utworzenie tam formy zbliżonej do ściany owoconośnej. Stosuje się też podkładki osłabiające wzrost i sadzi drzewa w większym zagęszczeniu. Jest też potencjał dla mechanizacji cięcia nowoczesnych nasadzeń czereśni.

Ale możliwe jest również cięcie mechaniczne rzadziej u nas uprawianych brzoskwiń i moreli, któremu poświęcony jest ten artykuł. Może mieć ono charakter pomocniczy i nie musi być wykonywane corocznie. Konieczne jest natomiast uzupełnienie go o staranne cięcie ręczne, wykonywane najlepiej przez plantatora, który zna siłę wzrostu i potencjał plonotwórczy posiadanej w swoim sadzie odmiany.

Brzoskwinie

Mechanizacja cięcia brzoskwiń, jako gatunku zawiązującego pąki kwiatowe na pędach jednorocznych i generalnie dobrze reagującego na intensywne cięcie, może mieć swoje uzasadnienie. Z powodu potencjalnych problemów, jest to jednak zabieg dyskusyjny. Kłopotem obserwowanym w tym przypadku jest nadmierne zawiązywanie owoców w stosunku do pozostającej na drzewie masy liści. O ile w profesjonalnej produkcji brzoskwiń z drzew ciętych tradycyjnie, ręczne przerzedzanie zawiązków pod koniec maja lub w czerwcu jest zabiegiem zalecanym (jeśli liczby zawiązków nie zredukują skutecznie przymrozki, chociaż nawet wówczas może wystąpić problem niekorzystnego dla jakości i wielkości brzoskwiń występowania ich w skupieniach po kilka sztuk), to po cięciu mechanicznym jest ono niemal niezbędne.

Do zakładania w polskich warunkach nowoczesnych sadów brzoskwiniowych zaleca się sadzenie drzew możliwie gęsto. Proponuje się rozstaw 2 ⨯ 4 m (ok. 1250 drzew na powierzchni hektara) oraz wyprowadzenie koron stożkowych.  Rozstaw można ewentualnie zwiększyć na glebach bardziej żyznych, na których spodziewa się warunków sprzyjających intensywniejszemu wzrostowi. Taki model umożliwia maksymalizację plonu i szybkie wypełnienie przez drzewa przeznaczonego dla nich miejsca. Jest odpowiedzią na problem krótkiego okresu użytkowania sadów brzoskwiniowych (w praktyce ok. 10 – 15 lat).

W występującym u nas klimacie nie należy rozplanowywać użytkowania nasadzenia brzoskwiń na okres zbyt długi, bo wiele drzew wypada podczas mroźnych zim lub wskutek porażenia ich przez choroby kory i drewna. W cieplejszych krajach zakłada się sady brzoskwiniowe w rozstawach 5 – 6 ⨯ 5 – 6 m (daje to ok. 400 – 250 drzew na ha), prowadzi je w formie rozłożystych koron bezprzewodnikowych z otwartym środkiem i użytkuje dłużej. W Polsce nie byłoby to opłacalne.

W sadach z drzewami o koronach bezprzewodnikowych zakładanych w szerszych rozstawach możliwa jest częściowa mechanizacja cięcia. Polega ona na przycinaniu szczytów drzew piłą tarczową na określonej wysokości. Musi być przeprowadzone cięcie korekcyjne, ale jest ono znacznie ułatwione, bo nie obejmuje najwyższych, najtrudniej dostępnych górnych partii koron. Film obrazujący cięcie mechaniczne drzew z koroną bezprzewodnikową można wyświetlić w dalszej części artykułu dotyczącej moreli.

Zalecany u nas model intensywnego i zagęszczonego sadu brzoskwiniowego (korona stożkowa) ma potencjał dla wprowadzenia cięcia mechanicznego w sadach już istniejących, ale trzeba pamiętać, że po kilku latach prowadzenia w tym systemie drzewa przybierają kształt płomienia, dolne piętro korony jest szersze i składa się z kilku silnych konarów tworzących z przewodnikiem kąt ok. 45°. Są one – obok przewodnika – elementami wieloletnimi drzewa. Natomiast po typowym, mocnym cięciu mechanicznym uzyskujemy efekt w postaci ściany owoconośnej złożonej z wielu krótkich pędów owocujących na całej długości przewodnika, bez typowego stołu złożonego z długich gałęzi. Tarcze tnące skrócą zatem te grube i długie konary tworzące stół. Żeby wydłużyć trochę dolne piętro, można nieco nachylić zespół tnący względem rzędu drzew, ale ponieważ jest to długa, prosta listwa, to przy jej zbytnim nachyleniu góra zahaczałaby już górne partie przewodników.

Rząd brzoskwiń z powierzchnią owoconośną ukształtowaną w formie ściany.

Fot. 1. Rząd brzoskwiń z powierzchnią owoconośną ukształtowaną w formie ściany. Intensywny sad brzoskwiniowy cięty mechanicznie przypomina żywopłot.

Lepiej sprawdza się model sadu brzoskwiniowego jako szpaleru/palmety (fot. 2.). Sad taki zakłada się specjalnie z myślą o cięciu mechanicznym. Obsada wynosi ok. 1000 drzew na ha. Pędy boczne rozpina się na drutach konstrukcji wspierającej, dzięki czemu gałęzie są przyginane do właściwego położenia, tak zastygają i budują ścianę owoconośną. Skracanie długości i wymiana pędów rozpiętych wzdłuż konstrukcji możliwa jest dzięki korekcyjnemu cięciu ręcznemu. Przy wymianie pędów nie odcina się ich od przewodnika na tradycyjną obrączkę, lecz pod ukosem, z pozostawieniem krótkiego czopa o przekroju trapezu prostokątnego z dłuższą podstawą na dole. Dzięki temu nie uzyskuje się pędów silnie rosnących pionowo w górę, ale mocne pędy wyrastające prostopadle do przewodnika. Natomiast szerokość takiej korony utrzymywana jest dzięki dorocznemu cięciu mechanicznemu i nie przekracza 40 – 60 cm. Mechaniczne cięcie ściany przeprowadza się co roku, ponieważ ten system jest nastawiony na produkcję wzdłuż, a nie w poprzek rzędu. Jeżeli prowadzi się przerzedzanie zawiązków, owoce rosną bardzo dorodne. Jest do nich dobry dostęp podczas zbioru (nie potrzeba drabiny, jak w przypadku rozłożystych koron; wystarczą sanki sadownicze).

Fot. 2. Szpaler trzyletnich brzoskwiń w australijskim sadzie, założonym z myślą o wprowadzeniu cięcia mechanicznego (źródło: Horticulture Industry Networks Australia, dr Mark O'Connell from Agriculture Victoria). Korony po cięciu mechanicznym są w "wymiarze 2-D".

Cięcie mechaniczne polega na skracaniu zarówno czubków koron, jak i ścian bocznych. Musi po nim nastąpić ręczne cięcie korekcyjne w obu płaszczyznach (tzn. wzdłuż i wszerz rzędu), które jest jednak ułatwione. Trzeba je wykonać niezależnie od systemu prowadzenia drzew. Podczas cięcia ręcznego należy zgodnie ze sztuką przyciąć pędy rosnące wzdłuż rzędu (na boki), których nie skraca zespół tnący. Jest to też okazja do przeprowadzenia selekcji pędów jednorocznych, która jest bardzo ważna dla dobrego owocowania brzoskwiń. Usuwa się wtedy drobne i liczne pędy „słomkowe”, które kwitną obficie, ale mają mało pąków liściowych, w związku z czym albo wydają bardzo drobne owoce, albo zamierają po ich zawiązaniu. Pozostawia się natomiast silne pędy jednoroczne, skracając je zgodnie z własną praktyką do 5 – 6 par kwiatów (jeżeli celem produkcji są dorodne owoce, a przebieg pogody wiosną jest łagodny) lub większej liczby par kwiatów (8 – 12). Podczas cięcia korekcyjnego wycina się również silne pędy rosnące pionowo w górę, które zagęszczają koronę, pędy wrastające w środek, a także pędy wyrastające z przewodnika zbyt nisko, które utrudniałyby pielęgnację gleby w sadzie.

Jeżeli chodzi o termin cięcia mechanicznego brzoskwiń, informacji na ten temat jest bardzo niewiele. Odradza się wykonywanie tego zabiegu podczas zimy, aby nie zmniejszać wytrzymałości drzew na mrozy ani nie zwiększać podatności pąków na uszkodzenia powodowane przez wiosenne przymrozki. Termin miałby jednak swoje uzasadnienie w sezony z łagodną zimą, bo jest wtedy możliwość przeprowadzenia dokładnego oprysku drzew preparatem miedziowym w wysokim stężeniu, dla zabezpieczenia ran po cięciu przed wdawaniem się chorób kory i drewna. Drugi potencjalny termin mechanicznego cięcia brzoskwiń to okres przed, w trakcie lub po ich kwitnieniu. Wówczas skraca się listwą ubiegłoroczne przyrosty do określonej długości. Ogranicza to zawiązanie owoców i pobudza drzewo do wytworzenia nowych pędów na plon przyszłoroczny. Nie można jednak zapominać, że zielone części brzoskwiń są bardzo wrażliwe na działanie preparatów miedziowych i są przez nie parzone. Jest jeszcze możliwe przeprowadzenie cięcia mechanicznego tuż po zbiorze owoców. W terminie tym w Polsce panuje przeważnie sucha i gorąca pogoda, co ogranicza presję ze strony chorób kory i drewna. Jest to jednak dosyć późno i tak intensywne, nieselektywne cięcie mogłoby opóźnić wejście drzew w spoczynek i zwiększyć ich podatność na wymarzanie.

Zalety

  • Wyeliminowanie problemu oddalania się owocowania w peryferyczną część korony.
  • Pobudzenie wzrostu drzewa i wytwarzania nowych, owocujących pędów.
  • Zmniejszenie nakładów pracy.

Wady

  • Nie uniknie się pracy ręcznej – konieczne jest cięcie korekcyjne (w obu płaszczyznach) oraz przerzedzanie zawiązków, które pozwoli uzyskać owocom pożądaną jakość.
  • Brak selekcji pędów – przemieszczający się zespół tnący skraca na pewnej długości silne długopędy (co jest korzystne i robione również podczas cięcia tradycyjnego), ale nie obejmuje dużej części wiotkich i krótszych pędów, które mają wiele pąków kwiatowych i zbyt mało liści, żeby wykarmić zawiązujące się na nich owoce. Pozostawienie takich pędów niepotrzebnie zabiera soki i zwiększa udział drobnych, przemysłowych owoców w plonie. Podczas korekcyjnego cięcia ręcznego konieczne jest intensywne przerzedzenie takich lichych, słomkowych pędów i pozostawienie tych silnych, zdolnych do wytworzenia dobrej jakości owoców.
  • Cięcie mechaniczne nie daje możliwości dezynfekcji zespołu tnącego – potencjalne zagrożenie rozprzestrzenianiem się szarki w sadzie oraz chorób kory i drewna.
  • Pojawiają się rozleglejsze, „szarpane” rany, które mogą być zajmowane przez patogeny.
  • Głównym argumentem przeciwników mechanicznego cięcia brzoskwiń jest to, że korzyści ekonomiczne wynikające z jego wprowadzenia mogą być niższe niż starty spowodowane spadkiem jakości owoców. Dlatego ważne jest takie udoskonalenie agrotechniki, aby przeciwdziałać spadkowi jakości brzoskwiń mimo cięcia mechanicznego.
  • Są tylko nieliczne badania zagraniczne i brak badań polskich na ten temat. Zainteresowany sadownik musi sam opracować najlepszy sposób postępowania metodą prób i błędów. Nie ma informacji, jak zareagują odmiany uprawiane w warunkach polskich.

Morele

Chociaż agrotechnika moreli jest bardzo często omawiana wspólnie z brzoskwiniami, podejście do cięcia tych gatunków musi być odmienne, bo inny jest ich sposób owocowania. Morele, w przeciwieństwie do brzoskwiń, zawiązują większość pąków kwiatowych na pędach starszych niż jednoroczne. Charakteryzują się silniejszym wzrostem i wykazują mocną tendencję do powracania koron do stanu naturalnego (lub raczej do formy odwróconego stożka). Nie tolerują zbyt intensywnego cięcia. Trudniej utrzymać drzewa w ryzach wyznaczonych im przez rzędy do tego stopnia, że w gęstszej obsadzie trudno wjechać w międzyrzędzie z ciągnikiem po sezonie. Jednak również w produkcji moreli obserwuje się tendencję do zagęszczania nasadzeń dzięki zmniejszaniu rozstawów oraz dzięki szczepieniu odmian szlachetnych na półkarłowej podkładce z Węgierki Wangenheima. W tym kierunku będzie prawdopodobnie zmierzać technologia produkcji owoców tego niszowego w Polsce gatunku.

Zainteresowanie wykorzystaniem cięcia mechanicznego w uprawie moreli jest zrozumiałe w związku z silnym wzrostem drzew i dużą pracochłonnością cięcia tradycyjnego. Przejazd zespołem tnącym mógłby ograniczyć nakłady pracy na cięcie ręczne, chociaż nie uda się uniknąć korekcji. Cięcie mechaniczne skraca długopędy, co pobudza drzewo do wytwarzania krótszych pędów, na których zawiązują się owoce. Ponieważ technika cięcia moreli jest podobna do cięcia śliw, można posiłkować się doświadczeniami wypracowanymi podczas mechanicznego cięcia śliw.

Zdecydowanie łatwiej zapoczątkować cięcie moreli w sadach, które były wcześniej prawidłowo cięte ręcznie i ich korony nie są zaniedbane.

Korony moreli mogą być formowane jako korony przewodnikowe (forma stożkowa) lub bezprzewodnikowe (z otwartym środkiem). W przypadku koron z przewodnikiem, jeżeli nie praktykuje się przyginania pędów bocznych, to podobnie jak na śliwach tworzą się silne gałęzie odrastające od przewodnika pod kątem ok. 45°.

Cięcie mechaniczne może służyć zarówno przycinaniu szczytów koron (pierwszy film), jak również cięciu szczytów i boków (drugi film). Efekt cięcia powierzchni bocznych rzędu bardzo przypomina skutki cięcia mechanicznego w sadzie śliwowym.

Jeżeli mają Państwo jakieś przemyślenia czy doświadczenia związane z mechanicznym cięciem brzoskwiń i moreli to zapraszamy, żeby się nimi podzielić w komentarzach. Jest to temat w ogóle w Polsce nie dyskutowany i brakuje cennych uwag, jak widzą to praktycy.

Komentarze

Brak komentarzy

Napisz nowy komentarz